Piękne i bardzo oryginalne kolczyki powstały bezpośrednio zainspirowane twórczością Pani Izy Malczyk. Kosztowały mnie wiele godzin pracy, ale z efektu jestem zadowolona. Wyglądają przepięknie.
Do ich wykonania użyłam różnej wielkości kulek malachitu i dużej ilości srebrnego drutu próby 999. Aby indiański wzorek był lepiej widoczny, przed pracą zoksydowałam drut bazowy.
A jakże, dostępne są cały czas w moim sklepie.

Techniki wire wrapping i herringbone są super i bardzo mnie nęcą, ale moje nie wprawione jeszcze palce strasznie bolą. Może dlatego, że nie do końca umiem posługiwać się szczypcami, cóż długa droga przede mną.
Aby dać odpocząć dłoniom zrobiłam serię kompletów biżuterii (naszyjnik i kolczyki) inspirowanych Czarnym Lądem. Księgowa mojego męża była na dwutygodniowym urlopie w Kenii. Safari i w ogóle… ech pomarzyć. Może kiedyś i my pojedziemy…
Tymczasem zrobiłam afrykańskie naszyjniki.
Do ich wykonania wykorzystałam malachit, agat czarny oraz opal zielony i czerwony. Całość oczywiście wykończona srebrem.
