Moje pierwsze oksydowanie
Już jakiś czas temu kupiłam oksydę na zimno, ale po przeczytaniu kilku wątków na forum wizaż bałam się jej użyć. Dziewczyny pisały, że mają po kilka par kolczyków zupełnie czarnych i nie wiedzą co z nimi zrobić dalej. Raz kozie śmierć :). Efekt zaskakująco dobry jak na pierwszy raz. Do zrobienia tego wisiorka użyłam kryształu górskiego, kulek ametystu i srebrnego drutu próby 999. Cały czas pracuję nad doskonaleniem wire wrapping. Słyszałam, że wrappy są bardzo modne. Wisiorek zawiesiłam na srebrnym łańcuszku rollo, który również oksydowałam. Hmmm…



