Od ostatniego wpisu na moim blogu sporo się wydarzyło, sklep internetowy się rozwija, moje umiejętności chyba również. Moja wrodzona skromność nie pozwala mi się chwalić, ale postępy we wrapowaniu chyba znaczne :). W międzyczasie otworzyliśmy całkiem ładnie urządzoną pracownię. Do której serdecznie zapraszam wszystkie klientki z Krakowa i okolic.
Śliczne i bardzo delikatne kolczyki wykonane z opalitu i fasetowanych kropel różowego kryształu górskiego.
Są oczywiście do kupienia pod tym linkiem.

Po serii czarno-białych kompletów Grzesiek uparł się żebym wreszcie zrobiła coś z korali, no i zrobiłam.

Na srebrnym łańcuszku duży nieregularny koral opleciony srebrnym drutem. Kolczyki bardzo delikatne.

Wczorajsza próba zrobienia zdjęć moich najnowszych “produkcji” w sztucznym świetle, na czarnym lnie wyszła fatalnie. Mimo tego, że mamy dość dobry aparat Nikon D40X z różnymi bajerami do robienia zdjęć makro. Boże zlituj się - jak na beznadziejnych amerykańskich stronach o biżuterii.

“Smutek atakuje potem radość bez sensu
Proszę, niech mama się odsunie od kredensu”
- Kazik - L.O.V.E. (Wszystkiego co zrobił Kazik mogę słuchać bez końca)
Z samego rana pobiegłam po fachowy ekspozytor, i ponowiliśmy próbę przy świetle dziennym. Nie wyszło idealnie, ale o niebo lepiej niż wczoraj. Ten wisior i kolczyki zrobiłam z agatów ognistych i srebrnego drutu. Kolczyki zawiesiłam na srebrnych, długich, bardzo efektownych biglach, a wisior na srebrnym łańcuchu. Palce przestały boleć, więc dalej wprawiam się w technice wire wrapping (herringbone). Co o tym myślicie?
Alicja nie siedziała na próżno, jak każda prawdziwa kobieta, mając taką możliwość, spełniała swoje marzenia o tworzeniu biżuterii. Zafascynował ją kryształ górski. Wykonała dwa śliczne komplety - naszyjnik i kolczyki. Jeden z lodowego kryształu górskiego i srebrnych sześcianów, a drugi z barwionych sześcianów kryształu górskiego i srebra. Wyszła z tego piękna biżuteria ślubna. Obydwa komplety idealne na ślub. Szkoda, że nie wychodzę za mąż.

