Stęskniłam się za blogiem…
Sklep www.vevka.pl pochłonął mnie w całości. Ale uznałam, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żebym i tutaj, na blogu, publikowała swoje prace… Zatem, do dzieła!
Sklep www.vevka.pl pochłonął mnie w całości. Ale uznałam, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żebym i tutaj, na blogu, publikowała swoje prace… Zatem, do dzieła!
…w związku z tym, nie będę już pisała na tym blogu.
Grzesiek urobił się po pachy, nie miałam pojęcia, że zrobienie strony internetowej lub sklepu związane jest z takim nakładem pracy. Tak naprawdę wyobrażałam sobie, że to bułka z masłem, i że to, że on siedzi po nocach, to jest trochę ściema. Myliłam się - tak naprawdę, to chyba on włożył w to więcej pracy (sklep, fotografowanie, obróbka zdjęć, wstawianie, opisy…) niż ja w zaprojektowanie i zrobienie samej biżuterii.
Podziwiam i kocham go za jego pracowitość, cierpliwość i upór.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam na www.vevka.pl - to właśnie adres rzeczonego sklepu, lub na mój profil na MySpace - www.myspace.com/vevka_pl, gdzie pod tym adresem będę kontynuowała pisanie bloga.
A jeśli ktoś chciałby mieć podobny sklep internetowy, to Grzesiek po nocach nie sypiając zrobi - www.trout.pl. Zapraszam!
Vevka
Wisiorek zrobiłam ze sztucznych perełek i pięknie oszlifowanego dużego kryształu dymnego. Całość oprawiona w srebro. Misternie splatałam i skręcałam druciki techniką wire wrapping dobre pięć godzin. Efekt chyba zadowalający. Wisiorek zawiesiłam na srebrnym łańcuszku. Wiadomo, do zdjęć się można przyczepić, ale już niedługo - lampy i namiot w drodze ![]()
Polski Wordpress
Powered by WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress