Wire wrapping - pierwsze próby

Przez jakiś czas nic nie robiłam, ani nie pisałam. Przez prawie tydzień czekałam na zamówiony srebrny drut próby 999, który znalazłam tylko w jednej hurtowni. Jak się już doczekałam na przesyłkę, to musiałam iść do szpitala na operację. Medycyna w dzisiejszych czasach jest na takim poziomie, że po kilku dniach jestem na chodzie. Poza tym, że w szpitalu na Ujastku jest rewelacyjna opieka medyczna, to również super warunki - klimatyzowane 2-osobowe pokoje z łazienką, telewizor… Jak w hotelu, słowo daję. Polecam wszystkim ten szpital.Biżuteria - komplet wire wrapping

Dość o chorobach i szpitalach. Wróciłam do żywych i zabrałam sie do roboty, oto efekty. A zapomniałam dodać, że ledwo wyszłam ze szpitala, to po drodze wstąpiłam na giełdę minerałów i biżuterii (nie mogłam sobie odmówić). Kupiłam trochę fajnych kamyków, z których uczyniłam całkiem przyjemne rzeczy. Do wykonania tego kompletu biżuterii (naszyjnik i kolczyki) wykorzystałam hematyt, kostki lawy wulkanicznej i drut srebrny próby 999, całość na lince jubilerskiej. Elementy z drutu zrobiłam dość pracochłonną, ale efektowną techniką wire wrapping - chyba całkiem nieźle jak na pierwszy raz.Biżuteria - komplet wire wrapping

Zastanawiam się nad oksydowaniem tych elementów.

Biżuteria - komplet wire wrapping

1 komentarz »

  1. Jak zobaczyłam te cudne wisiory (bo ja mam to szczęście ogladać je czasem na żywo…) nie mogłam uwierzyć. Same kamienie są piękne, ale trzeba mieć wyobraźnię:), żeby połączyć je w całość.
    Połączenie lawy wulkanicznej i srebrnych “kręciolków” - toż to pomysł godny mistrza sztuki jubilerskiej.
    Hmm… Połączyć taki zestaw z malą czarną, skropić się odrobiną perfum… hmm… kwintesencja kobiecości.

    alicja — 24/03/2008 @ 21:16

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Musisz być zalogowany aby komentować.

Polski Wordpress
Powered by WordPress | Theme by Roy Tanck. Tłumaczenia dokonał azWeb dla Polski support WordPress